Sukces. Jedno słowo, a jaki potencjał! - kolejne spotkanie Kręgu Alumnów.

Opublikowano April 26, 2026

W biznesie często mówimy o nim bardzo konkretnie. Musimy go móc zmierzyć. Osadzamy go w czasie. Chcemy, żeby był zauważony i doceniony. Kojarzymy go ze słowami wynik, wzrost, awans, prestiż, bogactwo. 

Sukces. Jedno słowo, a jaki potencjał! 

Podczas ostatniego kręgu alumnów .kuek w Krakowie 07.04.2026, sukces stał się naszym bohaterem. Mocniej niż wszystkie miary i wskaźniki wybrzmiało pytanie: czy to na pewno jedyny sposób postrzegania sukcesu, jedyna definicja, z jaką chcemy pracować?

Skupiliśmy się na cienkiej granicy między zaangażowaniem a poświęceniem. Z jednej strony chcemy działać, rozwijać się, osiągać a z drugiej coraz częściej czujemy, że coś zaczyna kosztować więcej, niż zakładaliśmy. 

Kiedy więc sukces nas zasila? A kiedy zaczyna nam ciążyć? To pytania, które w świecie biznesu pojawiają się rzadko a szkoda! To one często decydują o tym, czy długofalowo jesteśmy w stanie utrzymać tempo, które sobie narzucamy albo któremu się poddajemy.

Szczera i autentyczna wymiana myśli podczas minionego kręgu sprawiła, że nasza uwaga powędrowała do alternatywnych, niemierzalnych sposobów myślenia o sukcesie. 

Zauważyliśmy, że jego definicja może ewoluować z biegiem życia i doświadczeniem. Stanęły za nią marzenia, czas dla bliskich, życie w zgodzie z wartościami, chwile spokoju, małe zdarzenia dające poczucie wpływu, działania nadające życiu więcej sensu.

Wróciliśmy więc do początków, bo słowo sukces pochodzi od słowa „succedere”. Po łacinie oznacza „następować po czymś”, „udawać się”, „wychodzić pomyślnie”, co przekłada się na pomyślny bieg wydarzeń, niekoniecznie spektakularny, ale znaczący dla danego człowieka. I może właśnie w tym sęk, aby zaufać, nie tyle sukcesowi, co rzeczywistości. Czerpać radość i zadowolenie nie tyle z efektu, co z pomyślnego biegu zdarzeń.  Sukces bowiem nie polega tylko na tym, dokąd docieramy, ale też na tym, jaką drogą tam idziemy.

Po raz pierwszy spotkaliśmy się hybrydowo.

My idziemy drogą otwartości! Po raz pierwszy spotkaliśmy się hybrydowo. Czasem to jedyny sposób, aby skorzystać z naszej kręgowej przestrzeni. Ciekawi jesteśmy, jak to odebraliście.

Kręgi zwykle zwołujemy w Krakowie, ale Wy odpowiadacie zewsząd. Z Warszawy, Berlina, Barcelony. Nasza alumnowa społeczność stale się rozrasta, przybywa alumnów w krajowych i zagranicznych destynacjach. Może więc taka hybrydowa formuła stanie się okazją, aby więcej osób mogło jej doświadczyć?

Bardzo dziękujemy za nasze kolejne spotkanie w kręgu, za słowa „wdzięczność”, „spokój” i „marzenia”, które zostaną z nami na dłużej. Kuszący na podsumowanie jawi się cytat od Anny Cieplak z miesięcznika ZNAK, która jak na zamówienie w kwietniowym nr 851 w taki oto sposób połączyła sukces z marzeniami: 

„Odzyskanie zdolności do marzenia pozwala również zdjąć ze słowa „sukces” jarzmo wyścigu szczurów, w którym „zwycięzca jest sam”. 

Radzi także, aby idąc za Woltonem „nie zamykać się wyłącznie na strategie sukcesu narzucane odgórnie (i przemysłowo produkowane w otoczeniu cyfrowym), ale szukać nowych pomysłów i wartości w tym, co oddolne i nam bliskie.”

Kręgi .kuek to oddolna i bliska naszym wartościom inicjatywa, więc już dziś zapraszamy na kolejne kręgi KUEK z Anią Polak, bo to one w unikatowy sposób realizują naszą misję: inspirują, wspierają rozwój i wzmacniają relacje.

I niech to będzie nasz sukces! Do zobaczenia


Zarejestruj się na kolejne wydarzenie tutaj