
flash mob @ Szczecin: zakład remontowy jachtów wg M. Imianowskiego
Takiego spotkania jeszcze nie było - zwiedzaliśmy zakład remontowy jachtów jednego z naszych Alumnów, Michała Imianowskiego w Szczecinie.
Podsumujmy jak było.
"Działam na rynku, gdzie nie ma racjonalnych decyzji, a o wydatkach armatora decyduje jego nieograniczona miłość do jego jachtu" - tak zaczęła się zajmująca opowieść Michała, który - razem z bracmi, wybudował swój biznes zupełnie od zera - zakład remontowy dla jachtów. Zakład ten, realizujac naprawy i instalacje elektroniki, nawigacji i wykończeń, jest jednym z niewielu takich w Polsce, a w niektórych kategoriach - jedyny.
Oglądaliśmy zarówno halę remontową, jak i stanowiska na wolnym powietrzu. Mieliśmy okazję dotknąć specyfiki tego rynku, gdzie rządzą emocje, przywiązanie do wspomnień, wreszczcie wizji i historii każdego z jachtów. Aż po specyfikę, gdzie zestaw oświetlający masz i burty funkcjonował na życzenie jednego z armatorów po naciśnięciu jednego guzika z napisem "lans".
Michał utworzył swój biznes z pasji - gdzie wszystkiego z bratem nauczył się na remontowaniu swojego pierwszego jachtu; pasja z młodych lat przerodziła się w unikalne kompetencje 15-osobowej obecnie firmy.
Szczecińska Marina, gdzie nie trafiają przypadkowi ludzie, urzekło nas swoją autentycznością. Wielki "parking" dla remontowanych jachtów prezetnował szeroki wachlarz łódek - i ich historii. Mieliśmy okazję zobaczyć (na zdjęciu poniżej) łajbę tak zardzewiałą, że Michał orzekł: "ta łódka nie popłynie już nigdy, ale armator nie przyjmuje tego do wiadomości".
Na zdjęciach widać m.in. nową aluminową łódź Politechniki Morskiej, która będzie doposażana we wszelakie urządzenia badawcze i pomiarowe.
Po oprowadzaniu wylądowaliśmy w sąsiadującej tawernie, gdzie jeszcze przez ponad 2 godziny rozmawialiśmy. Na wydarzeniu pojawiło sie prawie - licząc również rodziny - 30 osób, w tym: ze Szczecina, Goleniowa, Krakowa, Tarnowa, Berlina i Bremy.
Wielkie podziękowania dla Michała i jego żony za przyjęcie nas w tym miejscu. Nastepnym razem - kto wie - może czeka nas rejs po Szczecinie?









