Z korpo do własnego biznesu - Sebastian Karpiński. Relacja ze spotkania w Warszawie 24.01.2020

Feb 03, 2020

Przejście z korporacji do własnego biznesu jest trochę jak wypadnięcie ze złotej klatki – nagle wszystko musisz robić sam: pełnisz funkcję właściciela, ale także … serwisanta drukarki, dostawcy, kierowcy, specjalisty IT czy sekretarki.  O przyspieszonym kursie bycia przedsiębiorcą opowiedział Sebastian Karpiński.

 

Wielu z Alumnów KUEK pracujących w korporacjach rozważa lub w przeszłości myślało o porzuceniu korporacyjnego życia i założenie własnej firmy. Taką drogę przeszedł niedawno nasz kolega i prelegent Sebastian Karpiński, który na ostatnim spotkaniu KUEK w Warszawie opowiedział nam o swoich doświadczeniach zdobytych w pierwszych dwóch latach prowadzenia własnej firmy. 

Marzenia o własnym biznesie pojawiły się jeszcze na studiach, ale jakoś przez 20 lat kariery zawodowej nie było okazji. Dwa epizody prowadzenia jednoosobowej działalności typu one man show zdaniem Sebastiana nie powinny się liczyć. Praca w korporacjach ukształtowała jego drogę zawodową na kolejnych 20 lat. W dużych firmach pełnił przeróżne role w obszarze finansów: od analityka finansowego przez kontrolera, aż po dyrektora finansowego. Pod koniec korporacyjnej kariery był nawet wiceprezesem spółki giełdowej. Zdobył ogromne doświadczenie, ale marzenie o własnej firmie pozostało… 

 

Szczęśliwy jak … zombie

W końcu przyszedł jednak moment, w którym nasz prelegent doszedł do wniosku, że korporacja nie da mu już więcej satysfakcji, a wręcz przeciwnie - zaczyna nieść ze sobą coraz większe ryzyko. Owszem taka kariera daje dobre i stabilne dochody, ale pod warunkiem, że spełniasz oczekiwania, a jak przestajesz „się podobać”, możesz stracić pracę z byle powodu. Własna firma była więc nie tylko spełnieniem młodzieńczych marzeń, ale po prostu elementem zarządzania ryzykiem finansowym własnej rodziny.  Tak właśnie narodził się Talent IN, firma zajmująca się rekrutacją, wynajmem pracowników, ale również doradztwem personalnym, szkoleniami i interim managementem. 

 "Kiedy wracasz do domu zmęczony wyglądasz jak ZOMBI, ale dawno nie byłeś tak szczęśliwy i radosny” – tak syn świeżo upieczonego przedsiębiorcy podsumował pierwsze miesiące działania swojego taty we własnym biznesie. Pracy w firmie jest tyle, że człowiek żałuje, że doba ma tylko 24 godziny. Kiedy czasem coś bardzo mnie pochłonie i piszę do mojego wspólnika po północy, on odpowiada mi mimo późnej pory – mówił Sebastian. 

 

Czy będę umiał sprzedawać?

Początki Talent IN nie zapowiadały wielkiego sukcesu i były pełne rozczarowań. Klienci, którzy mieli być „pewniakami”, nie zdecydowali się na zamówienie usług, a przecież to oni mieli zapewnić firmie bezpieczny start i nadać jej odpowiedni rozpęd od samego początku. Nic z tego. Trzeba było zakasać rękawy i od zera zbudować bazę klientów. 

Największą obawą naszego gościa w początkach rozwijania biznesu było to, czy będzie umiał sprzedawać. Na szczęście wspólnik miał już spore umiejętności w pozyskiwaniu klientów, ale prowadząc przedsiębiorstwo sprzedawać musi każdy wspólnik. Nie ma taryfy ulgowej.  Co więcej, dziś po dwóch latach prowadzenia Talent IN obawy dotyczące sprzedaży nie są wcale mniejsze. To wciąż stanowi największe wyzwanie przedsiębiorcy. 

 

Od czego zacząć 

Nasz prelegent dał kilka cennych praktycznych rad tym Alumnom KUEK, którzy planują rozpoczęcie własnej  firmy. Przede wszystkim trzeba zgromadzić finanse na utrzymanie przynajmniej na rok. Przystępując do budowy własnego przedsiębiorstwa założyciel Talent IN miał odłożone pieniądze nawet na dłuższy czas. Dzięki temu czuł komfort, że zanim jego firma zacznie zarabiać pierwsze pieniądze, on i jego rodzina  będą mieli z czego żyć. 

Ważny jest również pomysł i przewaga konkurencyjna. Czym będzie się zajmowała moja firma, w czym będziemy lepsi od konkurencji? Te pytania każdy aspirujący przedsiębiorca musi sobie zadać na początku. Inaczej nie będzie miał kluczowych argumentów ważnych w sprzedaży.  

Bez wątpienia niezbędny jest też plan działania, postawienie sobie celów i zespół, bez którego trudno rozwinąć skrzydła. Sebastian podkreślał zwłaszcza rolę wspólnika, który działa mobilizująco i motywująco, gdy trzeba doradzi, innym razem spełni rolę surowego recenzenta „świetnych” pomysłów. Przede wszystkim zaś towarzyszy nam zarówno w porażkach, jak i sukcesach. Z wspólnikiem jest zdecydowanie raźniej – mówił nasz kolega. Dobry wspólnik to w jego opinii osoba uczciwa, mądra, ceniąca podobne wartości, pracowita i zaangażowana.

 

Korpo się przydaje 

Choć firma Sebastiana wciąż jestW bardzo młoda, a on sam nie uważa się za alfę i omegę w dziedzinie biznesu, to jednak już na tym etapie widać, że Talent IN ma wszelkie zadatki na odniesienie sukcesu. Firma zatrudnia coraz więcej osób i rozwija przewagę konkurencyjną w swoim głównym obszarze działalności - HR. Są klienci, którzy po raz kolejny wracają.  

Zdaniem Sebastiana recepta na sukces w biznesie to rzetelna praca, uczciwość, dbałość o najwyższą jakość i ciągłe zaangażowanie. Potrzebna jest też odrobina szczęścia. Przydaje się doświadczenie z korporacji, zwłaszcza znajomość narzędzi pomocnych w zarządzaniu firmą: zarządzanie przez budżet, budowa pipeline, mierzenie efektywności projektów. Korporacja uczy również podejścia procesowego i daje kontakty, które w prowadzeniu własnej firmy są przecież bezcenne. 

W kuluarach przed prelekcją i po niej mieliśmy przyjemność poznać wyjątkowe smaki belgijskiego piwa. Miejscem spotkania był bowiem Elephant Belgian Pub specjalizujący się w serwowaniu specjałów piwnych z Belgii. Polecamy!


Other news

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Szczegóły w polityce prywatności >>